|
Działacze w Ojczyźnie i na emigracji politycznej. Lech Wałęsa, Gdańsk.
czwartek, 14 lipca 2005
Prof. Francesco Fistetti (Universita´Degli Studi di Bari, Dipartimento di Scíenze Filosofische
Trwa wypisywanie poszkodowanych osób ze szpitali. W Zagórzu robi się to na siłę, mimo oporów chorych, którzy nie czują się wyleczeni. w całości: http://bloggercrab.com/blogs/sowa/6932/ kto otruł górników kopalni Sosnowiec
walka o pryncypia ustroju socjalistycznego: kopalnia Sosnowiec 1981, strajk Dąbrowa Górnicza, 2005 - foto: Stefan Kosiewski http://sowa.blogg.de/eintrag.php?id=353 reportaże (html) w całości na: http://bloggercrab.com/blogs/sowa/7053/ Do Michała Boniego Stefan Kosiewski: wnoszę o kasację za Pana pośrednictwem hańbiącego Polskę wyroku, Akt 2, scena 3
Jerzy Buzek z Małżonką, Michał Luty ( w scenie 3 Aktu 2 Uwe nagrywa wiadomość głosową przez komórkę Anioła Gabriela na skrzynkę głosową Michała Boniego; słychać przed tym miły, żeński głos: numer taki a taki jest w tej chwili czasowo niedostępny, proszę nagraj wiadomość po usłyszeniu sygnału, i sygnał; Uwe mówi do telefonu komórkowego:) Do Michała Boniego Szefa Gabinetu Politycznego Premiera Donalda Tuska, Szanowny Panie Ministrze, dzwoniłem już przed laty do Pana Ministra na ten numer z gabinetu i telefonu wiceprezydenta Katowic Michała Lutego, a wspominam o tym teraz tylko dlatego, że tzw. miejscowa, żydowska banda ulokowana w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości oraz policji Tomaszowa Mazowieckiego jest kryta przez kolegów z miasta Łodzi i stolicy.
A naraziła mnie ta banda na śmierć i utratę zdrowia, na co są dokumenty oraz był już raz pod Jasną Górą w Częstochowie wypadek, z którego wyszedłem, Dzięki Bogu obronną ręką. Zaś w zeszłym roku ta sama antypolska banda zaocznie skazała mnie za rzekomą kradzież piłki dzieciom, piłki do gry w piłkę nożną, co nie nie miało miejsca, nie było i nie jest to prawda. Zaś w Katowicach to wtedy chodziło o to, że Michał Luty był tak uprzejmy i miły, że zezwolił mi na ten służbowy do Pana telefon, bo rozumieliśmy się nie tylko z Wiceprezydentem Katowic bez słowa, a sprawa była, że tak powiem zabytkowa i gardłowa. Zabytkowa szansa, bo mianowana akurat wtedy nowa pani od ochrony zabytków miasta nie znała pewnej Uchwały Rady tegoż Miasta w sprawie zabytkowej Kopalni Katowic. To ja jej przyniosłem tę uchwałę w zębach i do tego mapę z terenami, które obejmowała ta Uchwała, żeby ta pani miała już o co służbowo zadbać i zabiegać, i rozmawiać mądrze z szybkimi inwestorami, skoro mianowano ją od tego, a ja byłem w tym dniu przejazdem z Litwy ze wspomnieniami słodkich, litewskich miodów, których w życiu nie piłem jako na starość niepijący i za młodu nie wydalany z PRL-u i poza ojczyzną nie bywały. Powiedziałem trzeźwo, że nie pozwolę tego rozkraść. Zaś o tej bandzie faszystowsko-antypolskiej w Tomaszowie ośmielam się dlatego, gdyż nie mogę pozwolić na to, żeby tzw. lokalna banda ot tak sobie po prostu wygrała ze mną, chociażby dlatego, że żywa jest wciąż w Narodzie pamięć Konstantego Kosiewskiego, zamordowanego przez inny naród w Mauthausen i choćby ze względu na tę pamięć poczuwam się do takich nagłych kontaktów i odpowiedzialnych działań. Z Szacunkiem do Pana Ministra jak również wspomnianych tu już wszystkich Osób, które nie mają powodu, żeby mnie nie lubić. Z Panem Bogiem; Bóg i Prawda ze mną wnoszę o kasację, za Pana pośrednictwem, hańbiącego Polskę wyroku z 2008 roku, bo tamtego wyroku z 1978 roku, o rzekome pobicie milicjanta proszę nie kasować, żeby nie wypadło dziatwie z pamięci. Stefan Kosiewski Prezes tego i owego. Frankfurt nad Menem, 30.September 2009 http://nono.blox.pl/2009/09/Do-Ministra-Radoslawa-Sikorskiego-W-drodze-laski.html żyd z pejsami (do widowni): Na co on to wszystko gada? Po co komu ta cała jego prawda? Kto ma w tym interes, żeby jeszcze mieszał? Mówi, że przyjechał z Litwy, czy przyleciał z Niemiec, a czy mnie się nie wydaje, że dopiero co wysiadł z auta? Uwe (przekręcając głowę w lewą stronę i opuszczając w dół, sprawia wrażenie, że mówi teraz do ukrytego w lewej klapie mikrofonu): Gienek, widzisz tych dwóch? Ja biorę tego wyższego z lewej strony, a ty tego drugiego. Bij, a później możesz mi pomóc. Tylko nie pytaj nic, nie czekaj, bij. Ja biję pierwszy. Uwe zwraca się do żyda z pejsami: Czy nieustannie kręcąc młynka palcami przekazuje mi jakiś tajemny znak, czy tylko ot tak, nie wie, co zrobić z rękami? żyd z pejsami: Kto taki? Uwe: Czy mnie rozstrzygać, kim on jest? Ja tylko przypominam, bo wiem, iż Lech Wałęsa dostał Nagrodę Nobla pokojową za coś. To, czy ten król, który ten dyplom wręczał, wiedział, za co i komu on ten fyplom wręcza, czy tylko król był przesunięty za pionka, żeby zwyczajnie oddać grę, którą grało z Wałęsą SB? Uwe (odwracając się do Komtess Róży): Pani mojego serca, ty wiesz, że jeśli odwołuję się tu po starej przyjaźni z czasów opozycji pozaparlamentarnej, jeszcze w PRL, to chyba oprócz wspomnień muszę mieć jakiś niezbity dowód na to, że ta rasistowsko-faszystowska, kryptosyjonistyczna banda ukarała i wyrzucała mnie już w III, czy IV RP ustami tajnej współpracownicy prokuratury z tego Tomaszowa, jak kukułka wyrzuca jajka i małe ptaki z cudzego gniazda. A używam tu ornitologicznych skojarzeń, bo zdradziła mi jej status pewna jaskółka, która w Komendzie Powiatowej za tajnego dorabia też od lat do emerytury, a znamy się od lat i ufamy sobie, bo jest to przyjaźń, jak to się z żalem mówi: do grobowej deski, więc czemuż miały zmyślać i kłamać mnie gość? On przecież wie, bo widział, że mam nagrany plik, wideo, film, na którym ta pyskata baba potwierdza, że nazywa się tak i tak a jak nie powiem ze względu na Ustawę o ochronie danych, i krzyczy przy tym do mnie stojąc w oknie, żebym się wynosił z Polski precz! Tam, skąd przyjechałem! Bo ona mnie nie może znieść. Oni mi dają znać, żebym się wynosił i nie przeszkadzał im w dojeniu i działaniu, bo wydali na mnie wyrok za rzekomą kradzież piłki do gry w piłkę nożną i rozesłali listy gończe, żeby mnie przydupić jak Polańskiego w Szwajcarii, no i dlatego też nie byłem na przyjęciu u tego Wałęsy, a poza tym, to ja nie lubię na przyjęciach tłoku. Te typy zaś wyrzucają mnie bezczelnie z Polski żebym był, gdziem jest, na politycznej emigracji, i nie składał na nich w poezji donosów, a w tym rzecz, że jeśli umówili się, że Polska ma być państwem prawa, to trzeba coś z tą bandą wreszcie zrobić, żeby mogła być odzyskana Polska, żeby mogła się odbyć Rzeczpospolitej naprawa. A nie, żeby tylko oni dbali o swój własny dobrobyt i odbyt! Ja teraz ten film zawieszę w internecie, wyślę z komórki Anioła na twitter. Niech ćwierkają wróbelki od samego rana: po co ci to było, Marysiu kochana? Po coś, bando głupia z mądrym zaczynała? Bo jeśli ojciec powiada pieszczotliwie do syna: Ciołku, to chyba coś w tym jest, jak Bóg w rycerskim zawołaniu, zaś jeśli do tego w pamięci syna jest ryngraf z literami i Matką Bożą, który przez lata leżał w pudełku po butach na szafie, żeby dzieciom nie wpadło czasem coś niepotrzebnie w oko, zaś syn wdrapał się na kufer a po nim wlazł po pudełko, przy czym marynarskiej kokardki nie chciał na bluzie nosić, urwał ten wieloznaczny krawat i wrzucił za kufer pod ścianę, to ile wtedy lat mógł mieć? Chyba najwyżej pięć, nie więcej. Ryngraf dostał później od ojca inny, już na tej wymuszonej na nim emigracji, bo tamten zapodział się gdzieś; ojciec mówił, że pewnie ktoś ukradł. Poszedł nie wiedzieć kiedy w obce ręce jako handlowa rzecz, Na innej szafie wisi teraz ryngraf i ojciec znowu do syna mówi czasem pieszczotliwie: Ciołku, bo chyba w tym jest rzecz, że tak jak zlatują na Mazowsze latem bociany tak my chętnie odwiedzamy wsie, w których napotkane panie dzielą się z nami kiełbasą na drogę i koligacjami, mocium pani. W scenie 4 Aktu 2 wystąpią: Ciotka Hylda i Onkel Sigismunt, policjanci w Brzezinach, Frank-Walter Steinmayer i Sigfried Lenz An diesem Tage erhält der Schriftsteller Siegfried Lenz den diesjährigen Lew-Kopelew-Preis für Frieden und Menschenrechte. Aus diesem Anlass übermittelte Bundesaußenminister Dr. Frank-Walter Steinmeier seine Glückwünsche: „Zu dieser Auszeichnung, die sich in eine beeindruckende Reihe literarischer Ehrungen einfügt, gratuliere ich Ihnen sehr herzlich. Seit mehr als fünfzig Jahren prägen Sie als einer der bedeutendsten Schriftsteller unserer Zeit die Literaturszene unseres Landes. |
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - w POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
<
|