Działacze w Ojczyźnie i na emigracji politycznej. Lech Wałęsa, Gdańsk.
Blog > Komentarze do wpisu
Są ubekami; są dowody, że Solidarność zatrudniała agentów Służby Bezpieczeństwa

 wysłuchaj

Ludzie sprawujący  najwyższe godności w Polsce, obdarzający sie nawzajem najwyższymi orderami państwowymi za udział w ruchu Solidarność, stanowiskami państwowymi oraz pensjami, oskarżają się też nawzajem w 2007 roku o to, że byli kapusiami, tajnymi współpracownikami Służby Bezpieczeństwa. Najpierw zrobił to Andrzej Gwiazda w stosunku do Lecha Wałęsy, potem Bogdan Borusewicz w stosunku do Andrzeja Gwiazdy, teraz Lech Wałęsa oskarża Gwiazdę, a Gwiazda Borusewicza.
 
To nie jest objaw choroby umysłowej, jak chciałby sądzić pan dr. czy też profesor Władysław Bartoszewski, którego pracy doktorskiej Polacy chyba jeszcze nie poznali, a żydzi nie wystawili jeszcze jego osoby do Pokojowej Nagrody Nobla i Kapituły Orderu Odrodzenia Polski, bo zamiast niego wystawili kobietę, która nie używa tytułów naukowych.
 
Jest to niestety przykra dla agentów Służby Bezpieczeństwa prawda, że są na to dowody, iż Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność założyła sobie w 1980 roku żydokomunistyczna Służba Bezpieczeństwa, żeby przejść po trupie tego związku zawodowego na najwyższy stopień rozwoju komunizmu, w którym to cała władza nad Polakami i prawie cała własność Narodu Polskiego jest już tylko i wyłącznie w rękach żydokomunistów, czasem nawet w trzecim albo i w czwartym pokoleniu.
 
Instytut Pamięci Narodowej Komisja Scigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Oddziałowe Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów w Katowicach, wystawił 28 lipca 2006 roku Notę dotyczącą danych identyfikacyjnych informatorów Służby Bezpieczeństwa.
Zgodnie z protokołem z 17 października 2006 roku notę tę odebrał Stefan Kosiewski, który 4 stycznia 2005 roku wystąpił o odtajnienie danych osobowych informatorów Służby Bezpieczeństwa, noszących kryptonimy: "IREK" oraz "MARTA".  We wtorek, 19 grudnia 2006 r. została ta nota opublikowana w internecie m.in. dlatego, że TW "Marta" nr rej. 48434 to była Zawada Barbara, sekretarka Zarządu Regionu NSZZ Solidarność a Stefan Kosiewski wysłał miesiąc wcześniej, 7 listopada 2006 roku przez ten sam internet  a także na papierze listem poleconym, pismo do przewodniczącego Zarządu Regionu Sląsko-Dąbrowskiego Solidarności Pana Piotra Dudy i do dzisiaj nie otrzymał odpowiedzi na to pismo, a przecież Kodeks Postępowania Administracyjnego obowiązuje chyba w Polsce każdego Dudę, który utrzymuje się ze środków publicznych.
 
Wobec wspomnianych na wstępie enuncjacji składanych przez wysokich dostojników i wobec braku odpowiedzi przewodniczącego Regionu Sląsko-Dąbrowskiego Solidarności Piotra Dudy na wysłany do niego list polecony, zodnie z dowodem nadania z 21.11.06, należy postawić otwarcie pytanie, czy tw "MARTA" utrzymywana jest do dzisiaj na posadzie sekretarki Zarządu Regionu w Katowicach? Czy też utrzymywane są w Zarządzie Regionu Sląsko-Dąbrowskiej Solidarności zwyczaje wypracowane za czasów prześladowania Polaków przez żydokomunistycznych kapusiów Służby Bezpieczeństwa?
 
Ze względu na to, że pismo dotyczyło utworzenia przez Wojewodę Śląskiego Funduszu Zadośćuczynienia, treść pisma warta jest przytoczenia w tym miejscu:   Frankfurt nad Menem, 7 listopada 2006 roku     
  
 
Pan Piotr Duda   
Przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego
ul. Floriana 7
40-286 Katowice
 
Szanowny Panie Przewodniczący,
 
pismem z 11.10.br. /w zał. / zwróciłem się do Premiera RP z wnioskiem o przekazanie z środków finansowych, które umożliwią sfinansowanie w Województwie Śląskim Funduszu Zadośćuczynienia.
Utworzenie tego Funduszu pozwoli na zadośćuczynienie ofiarom komunistycznych złoczyńców, które tak samo jak ja nie chcą dochodzić sprawiedliwości przed sądami w Ojczyźnie. 
Wyjaśniam, że jestem w posiadaniu Umowy o pracę pomiędzy Zarządem Regionu Sląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność a Obywatelem Kosiewski Stefan zawartej 26.11.1981 r. na czas nieokreślony. Żadna ze Stron nie rozwiązała tej umowy. Nie rozwiązał tej Umowy także Komisarz zawieszonego NSZZ Solidarność, który zaprzestał w styczniu 1982 r. wypłacania mojej pensji. 
Wyjaśniam dalej, że utraciłem moje wynagrodzenie za cały 1982 rok nie w wyniku wprowadzenia stanu wojennego, lecz na skutek zastosowanych w stosunku do mojej osoby represji niezgodnych z Dekretem o stanie wojennym, który był częścią zbrodniczych działań komunistów w stosunku do Narodu Polskiego. Zbrodnie te nie ulegają przedawnieniu.  Złoczyńcą był w tym wypadku Komisarz zawieszonego NSZZ „Solidarność” Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, którego w odpowiedzi na zastosowane wobec mnie represje pozwałem przed Terenową Komisję Rozjemczą (do Sądu Pracy w PRL). 
 
Rozprawa przed Terenową Komisją Rozjemczą 7.12.1982 r. nie zakończyła się żadnym postanowieniem, gdyż pozwany (Urząd Miejski w Katowicach) nie stawił się na rozprawę. Nie odczytano mi żadnego postanowienia. Nie przysłano żadnego postanowienia na piśmie, gdyż takowego nie było.

W tej sytuacji mam prawo do otrzymania zaległej pensji dziennikarza za 1982 rok wraz z należnymi odsetkami. Z Kancelarii Prezydenta RP otrzymałem też radę, żeby zwrócić się o pomoc do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich/ w zał. moje pismo z 10.10.br.  http://rpo.blox.pl
W rozmowie z panią Elżbietą Sołtysek, Dyrektorem Gabinetu Wojewody Sląskiego podtrzymałem 17. 10.  2006 r. wolę otrzymania zadośćuczynienia na innej drodze, niż sądowa.  Chciałbym zainteresować Pana moją sprawą, gdyż może ona skłaniać także do podjęcia inicjatywy ustawowaczej pozwalającej na zadośćuczynienie w wielu innych wypadkach.  Zachęcam do zapoznania się z krótką relacją filmową z tego spotkania.   http://livedigital.com/content/1127336
Z szacunkiem i podpis.
 
Do dzisiaj ten dwuminutowy film, w którym pada nazwisko i przewodniczącego Solidarności Sniadka i przewodniczącego Regionu Dudy, obejrzało ponad dwa i pół tysiąca ludzi a warto chyba, żeby obejrzało jeszcze trochę więcej chociażby dlatego, że ma on wartość dokumentu historycznego ze względu zarówno na treść wspomnianego pisma (postulowanane utworzenie przez Wojewodę Śląskiego Funduszu Zadośćuczynienia) jak i na bohaterów filmu - polskich, katolickich i narodowych opozycjonistów z lat siedemdziesiątych, współzałożycieli Solidarności na Sląsku: Kazimierza Switonia oraz nadawcę listu do przewodniczącego  śląsko-dąbrowskiej Solidarności, wysłanego jako polecony jeszcze w 2006, a nie w  pełnym podejrzeń i zarzutów Roku Pańskim 2007.
 
Z Frankfurtu nad Menem mówił
 
Stefan Kosiewski
 
 
Kazimierz Switoń, Stefan Kosiewski
Kazimierz Switoń, Stefan...
by kulturzentrum
2,531 views / 28 ratings Overall Rating
Kazimierz Switon, Stefan Kosiewski,Barbara Jedrzejczak, Elzbieta Soltysek (p.o. Dyrektor Gabinetu Wojewody Slaskiego), O Fundusz Zadoscuczynienia. Katowice 17.10.2006
 http://livedigital.com/content/1127336

Podczas czwartkowego przesłuchania kandydatów do kolegium IPN popierany przez PiS Gwiazda stwierdził, iż nie można wykluczyć, że Borusewicz był agentem, a strajki w sierpniu 1980 roku mogły być inspirowane przez SB.

http://25lat.blox.pl/2007/05/czy-zydoekolog-Gwiazda-stawia-na-szczerosc.html

http://25lat.blox.pl/2007/03/zydzi-z-KOR-u-i-82-agentow-SB-na-I-Krajowym.html


View this on LiveDigital
wtorek, 15 maja 2007, reakcja

www.flickr.com
stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset stefan_kosiewski przedszkole oddali na burdel photoset
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę