|
Działacze w Ojczyźnie i na emigracji politycznej. Lech Wałęsa, Gdańsk.
Blog > Komentarze do wpisu
Leszek Skonka: bo wszystko zło w minionym 25-leciu odbywało się pod tym szyldem
Dawni działacze „S” wmawiali i nadal twierdzą, że to rzekomo ludzie pracy, domagali się powrotu do kapitalizmu, do nędzy, głodu, bezrobocia, bezdomności, żebrania za chlebem u obcych, przekazania majątku wypracowanego przez wiele pokoleń rodzimym i obcym oszustom, złodziejom… Chciałem dowieść , że była to świadoma zbrodnia przeciw ludziom pracy i za nią powinno się surowo rozliczyć i ukarać sprawców. Historia zna przykłady takich rozliczeń krzywd, choćby podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej 1789, Komuny Paryskiej 1870 czy bliższej czasowo Wielkiej Rewolucji Bolszewickiej 1917r. Zemsta i kara ludzi pracy może być okrutna. Odmienną ocenę transformacji ustrojowej niż Frasyniuk wyraża Janusz Korwin Mikre, jego zdaniem „80 proc. obecnych tzw. polityków, to banda oszustów i złodziei. Powinni siedzieć w więzieniach a nie w ławach poselskich czy senackich”. "Ja naprawdę uważam, że rządzą nami bandyci, złodzieje, oszuści i agenci bezpieki " . Zdaniem autora właściwie rządzi w Polsce " trochę Rząd, trochę mafia, trochę Kościół Rzymsko-katolicki, trochę związki zawodowe, trochę masoneria, trochę Sejm, trochę konfederacje pracodawców, trochę sądy, trochę Senat... Jeśli więc mówię, że jesteśmy rządzeni przez bandytów - to dotyczy to większości wymienionych powyżej ciał - nie tylko P.T. Członków Rządu!” "Angora" ( nr 32/ 99) Kandydaci PO do parlamentu – przypadkowa zbieranina. Okrągły stół, – Komu będzie przekazywana władza, decydował przy nim generał Czesław Kiszczak i jego mocodawcy. I jak każdy dobry minister spraw wewnętrznych przekazywał władzę, po prostu swojej agenturze. Cała ich wspólna taktyka jest taka, że głupi Polacy mają glosować na zmianę: raz na komunistów, raz na ich agentów. Żeby wyborcom się wydawało, że mają jakiś wybór.” Janusz Korwin Mikke o klasie politycznej (Magazyn Tygodniowy” 10.08,2001). W innym miejscu tenże działacz stwierdza, „To jest bandycki ustrój, nienawidzę tego ustroju i ja z tym państwem będę walczyć! To nie jest moje państwo. (wywiad red Najsztubem z JK Mikke 12 sierpnia 2005 w „Przekroju) Nie umożliwiono mi także przedstawienie dowodów poparcia mojej wypowiedzi poprzez zacytowanie własnej opinie i znanych działaczy obywatelskich, którzy uważają że w ciągu minionych 25 lat, a zwłaszcza ostatnich 16, od układów w Magdalence i przy „okrągłym stole”, Polska niczego pozytywnego nie osiągnęła, a przeciwnie poniosła większą klęskę, niż w czasie 123 lat okresu rozbiorów, 6 lat wojny i okupacji hitlerowskie i 35 lat rządów PRL-u: Straciła natomiast największy skarb w życiu każdego człowieka, każdej społeczności, każdego państwa i narodu – NADZIEJĘ. Polaków nie potrafili zgnębić i pozbawić nadziei przez 123 lata trzej zaborcy, Hitler i Stalin, władcy PRL… Udało się to dopiero kierownictwu „Solidności”.(4) Mówię wyraźnie – „SOLIDARNOŚCI” bo wszystko zło w minionym 25-leciu odbywało się pod tym szyldem i dziś nadal broni się tej nazwy oraz wszystkiego złego co się z nią wiąże, a czynią to także tu panowie Frasyniuk i Kornel Morawiecki… Frasyniuk - uczestnik „okrągłego stołu”, desygnowany, jak Wałęsa i im podobni przez gen. Czesława Kiszczaka, unikał tego tematu (7) Redaktor prowadząca zadała też pytanie, co dała „Solidarność” i transformacja społeczeństwu i konkretnie Frasyniukowi i mnie. Frasyniuk wykręcał się od konkretów, twierdził, że jego majątek nie jest tak wielki, jak się ludziom wydaje, że dorobił się dzięki pracowitości, ryzyku, szczęściu i jest zadowolony z ustrojowych przemian, do których się przyczynił. Ja stwierdziłem, że choć jestem w tu w mniejszości i w słabszej pozycji, to należę do tej części społeczeństwa, które przegrało, niczego III Rzeczypospolitej nie zawdzięcza – NICZEGO. Wszystko co, zdobyłem zawdzięczam Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a ścisłej pracy społeczeństwu tamtego okresu, które na mnie łożyło i dzięki niemu, jako chłopiec ze środowiska robotniczego i robotnik. pracując i ucząc się zdobyłem maturę, ukończyłem studia uniwersyteckie, doktorat, przygotowanie do habilitacji, otrzymałem mieszkanie, kupiłem samochód (syrenkę, fiata 125 i 126 p.). W okresie studiów uniwersyteckich, doktoranckich i habilitacji otrzymywałem cały czas stypendium (oprócz płatnego urlopu). III RP nie dała mi nic, raczej zabrała i gnębiła bardziej niż komunistyczne władze PRL, a dziś otrzymuje 800 złotych emerytury. Dlatego rozumiem tych, którzy ludzi pokroju Frasyniuka uważają za oszustów i zdrajców, którzy zostawił związkowców i stali się biznesmenami. (8) Nie udało mi się także na tym spotkaniu poruszyć bardzo ważnego, wstydliwego i bolesnego problemu narodowego - spraw ludzi pokrzywdzonych w przeszłości, najpierw w PRL , a następnie przez „okrągłostołową” +Solidarność+ oraz przedstawić udziału SB w wyznaczaniu składu uczestników rozmów z ramienia „Solidarności”, w Magdalence i przy „okrągłym stole”, zwłaszcza ustalaniu przez SB kierownictwa tworzonej na nowo „Solidarności oraz sterowaniu polityką kadrową w III RP, np. przy obsadzaniu stanowisk w rządzie, administracji państwowej, samorządowej, parlamencie, w wojsku, policji, SB… Dzięki „Solidarności”, głównie układom po 1989 roku władza znalazła się w rękach jeszcze gorszych osób, niż przed sierpniem 1980 roku. Od 1989 roku do dziś, dobór kadry kierowniczej w kraju nie ma nic wspólnego z postulatami wysuniętymi przez strajkujących w sierpniu 1980 r., by kadrę kierowniczą dobierać według kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej. Nie ma żadnych zmian, nadal kierownicze stanowiska obsadzane są z klucza partyjnego, kwalifikacje nie mają żadnego znaczenia! Stanowiska zajmują kryminaliści, dyletanci, pospolici durnie! ( 2, 3, 7) Kierownictwo „Solidarności” brutalnie zwalczyło, metodami stalinowskimi działaczy o postawach związkowych, domagających się realizowania owych 21 postulatów, lub mających krytyczny stosunek do postępowania władz związkowych. Z reguły tych ludzi uważano za wrogów, pomawiano bez jakichkolwiek podstaw, dowodów, poszlak o współpracę z SB. Teraz, kiedy okazało się , że byli niewinni, że mają certyfikat IPN o statusie pokrzywdzonego, nikt z dawnych łajdaków nie chce ich przeprosić i przyczynić się do naprawienie krzywd. Przeciwnie. Owi łajdacy mają pretensje i żal do skrzywdzonych, że okazali się niewinni. A ci łajdacy są nadal na wysokich, ważnych i wpływowych stanowiskach. Stąd smutny wniosek, że obecny czas nie sprzyja jeszcze ujawnianiu prawdy i rozliczaniu przeszłości. Być może, że także społeczeństwo, zwłaszcza część uwikłana w niedawną, niechlubną przeszłość nie jest zainteresowana i gotowa do poznania wstydliwej i przykrej prawdy. Dr Leszek Skonka 1. Współorganizator i współkierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocła 2. wiu . 3. Członek prezydium w pierwszym składzie Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ. Organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku) na temat organizowania i działania związkowego, a następnie w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i organizatorów nowych związków. 4. Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zerwaniu Umowy Gdańskiej , awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie wychodził poza swój statut. Za swą postawę oskarżony został publicznie bez jakichkolwiek podstaw o rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku , współpracę z SB .Usunięty ze wszystkich funkcji , również ze Związku i spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony , skazany na karę śmierci cywilnej. 5. Założyciel i przewodniczący istniejącego od 1988 roku Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy, zbudował w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie Pomnik Ofiar Stalinizmu we Wrocławiu. Założyciel w 1990 r. Stronnictwa Sprawiedliwości Społecznej.
czwartek, 18 maja 2006, reakcja
|
Nasza Czeladź![]() Utwórz swoją wizytówkę |